Prezentacja najlepszych prac z Konkursu organizowanego na zamku w Cieszynie, cz.II
Przedstawiamy Państwu kolejne opinie ekspertów z dziedziny projektowania na temat wybranych prac prezentowanych na wystawie NAJLEPSZE DYPLOMY PROJEKTOWE 2004/2005 prezentowane na Zamku w Cieszynie.
Zofia Strumiłło - zofia.strumillo@asp.waw.pl; zostrum@yahoo.com
Muzyczny plac zabaw - dyplom magisterski, Wydział Wzornictwa Przemysłowego ASP w Warszawie
promotor - prof. Jerzy Porębski
Dokonujący wyboru, nie mieli wątpliwości co do jakości tej pracy - po pierwsze jasność przesłania, po drugie klarowność przekazu.
Autorka zauważyła w rozwoju psychomotorycznym dzieci w wieku 5-9 lat dwie cechy charakterystyczne - dużą potrzebę ruchu oraz pojawiające się w tym czasie zainteresowania muzyczne, szczególnie u dzieci uzdolnionych. Zaproponowała pięć dużych przyrządów-instrumentów - grzechotniaka, kalimbolejek, klikacza, piszczaka oraz tu linejki - z których można wydobywać dźwięki potrząsając, podskakując, wspinając się, skacząc, uderzając. Dla przykładu, grzechotniak to kilka rur z polipropylenu zakończonych ceramiczną główką wypełnioną kulkami z metalu, drewna lub plastiku. Potrząsana oburącz rura wydaje dźwięki podobne do grzechotki. Każdy przyrząd inaczej dźwięczy i wymaga innej aktywności ruchowej. Formy instrumentów oraz ich dźwięki pozostają w zgodzie z pop-kulturową modą młodzieżową. W opisie pracy projektantka odwołuje się do doświadczeń Carla Orffiego, niemieckiego kompozytora, który przywiązywał dużą wagę do wychowywania dzieci poprzez ruch w powiązaniu ze słowem, rytmem i muzyką. Uważał, że te formy nauki o żywiołowym i radosnym charakterze jednocześnie wyzwalają inwencję twórczą i pomysłowość. Jestem przekonana, że muzyczny plac zabaw zachęci użytkowników do nieokiełznanej, głośniej improwizacji, więc z góry proszę o usytuowanie go z daleka od mojego miejsca zamieszkania. Czesława Frejlich
Luiza Marklowska - lu.ma@wp.pl
Żyrandol - dyplom licencjacki, Wydział Wzornictwa Przemysłowego ASP w Warszawie
promotor - prof. Jerzy Porębski
Praca dyplomowa Luizy Marklowskiej wpisuje się w tendencję charakterystyczną dla projektowania ostatnich lat - zestawienia ze sobą klasycznego motywu, w tym przypadku zarysu XIX-wiecznego żyrandola z nowoczesną techniką i minimalistyczną formą. Podstawową wartością projektu jest właśnie kontrast pomiędzy dekoracyjnością a prostotą powstałej formy. Rozwiązania bardzo podobne obecne są na rynku i z łatwością można je odnaleźć np. w katalogu firmy Kartell. Na podobnych założeniach bazowali np. John Russell w swoim Ghost candelabra z 2003, czy Jurgen Bey w Light shade. Znaleźć można nawet projekty bazujące na zbliżonej technologii (to pozostawiam zainteresowanym), ale ta interpretacja wnosi nową wartość. W rozmowie z promotorem pracy upewniliśmy się, iż projekt Luizy Marklowskiej powstawał niezależnie od tych rozwiązań. Docenić należy sposób myślenia projektantki, jak i bardzo ciekawy, uzyskany przez nią efekt. Delikatne, świecące w przestrzeni punkty, tworzą konstelację żyrandola.
Powstała lampa nadać może nawet minimalistycznemu wnętrzu zaskakująco ciepły charakter, nie burząc jego integralności. A co dopiero mówić o oszczędności przestrzeni. Za pomocą płaskiej płyty pleksi we wnętrzu pojawia się "klasyka" formy. Całość projektu warta jest docenienia na łamach 2+3D. Ale z apelem. Jednym z obowiązków projektanta jest wiedza o tym, co dzieje się w dizajnie na świecie. To trudne, ale warto wywiązać się z niego choćby dla własnego spokoju.


