W rzeczy samej
Zwyczajne, zaradne, inteligentne, gotowe. Takie są projekty powstające w wyniku wspólnej pracy studentów Wydziału Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie i Tomka Rygalika, działających pod nazwą PG13.
Od początku istnienia PG13 działa bardzo dynamicznie. Już pierwszego dnia zaprezentowała „A4. Wystawa w 20 minut” ekspozycję (w BUW) stworzoną w czasie pierwszych zajęć. Tomek Rygalik, znany z rewelacyjnych działań z młodymi dizajnerami, czego dowodem są efekty prowadzonych przez niego w ostatnim czasie warsztatów „Wnętrze zaradne” oraz „Meblościanka”, dzieli czas między Londynem, gdzie pracuje w Royal College of Art, rodzinną Łodzią i Warszawą.
PG13 od początku pomyślana była jako eksperymentalny kurs alternatywnego myślenia na temat projektowania, coś, czego tak bardzo brakuje w Polsce.
– Mam nadzieję, że studenci, którzy zostali przyjęci do mojej pracowni, nastawieni są na bardzo ciężką pracę. Jest duża różnica między tym, jak się pracuje tutaj, a jak się pracuje za granicą. Chodzi o intensywność, mówię o zagadnieniach projektowych. Tu się robi 1–2 projekty w czasie semestru, a w RCA robi się ich nawet kilkanaście. Chcę zintensyfikować pracę studentów, bo kiedy nie ma czasu na myślenie, wtedy rodzą się fajne nowe rzeczy. To trochę tak jak z gotowaniem na wielu palnikach. Będzie to eksperymentalny kurs, chcę żeby to miało jak najbardziej otwartą formułę, może powstaną rzeczy będące na pograniczu różnych kategorii produktowych, może stworzymy nowe typologie przedmiotu – mówił jesienią Tomek Rygalik w wywiadzie dla „notesu.na.6.tygodni.”
I tak, po zaledwie kilku miesiącach wspólnego działania, PG 13 i Tomek Rygalik prezentują drugą wystawę. Zatytułowana „W rzeczy samej” prezentuje ponad 30 obiektów, których wspólnym mianownikiem jest refleksja nad obecną kondycją kultury materialnej, formułowana w obliczu zachodzących obecnie zjawisk ekonomicznych oraz kryzysu funkcjonowania systemu wymiany obserwowanego dziś na świecie.
Szczególny nacisk projektanci kładą na wzmocnieniu związku między projektantem nadającym kształt mającego trafić w ręce odbiorcy produktu a użytkownikiem, dla którego produkt ten jest przeznaczony. W procesie projektowania praktykowanym przez Tomka Rygalika i PG13 użytkownicy nie są odseparowani od procesu powstawania przedmiotów, których używają. Podobnie jak producenci, dzięki którym projekty trafiają w ręce odbiorców.
W pracy PG13 projekt nie kończy się bowiem, jak w przypadku większości pracowni studenckich, planszą lub modelem. Projekt jest skończony dopiero w momencie, kiedy może zacząć służyć użytkownikowi. Zanim jednak projekty PG13 trafią do seryjnej produkcji, studenci samodzielnie wykonali wszystkie przedmioty prezentowane na wystawie.
- Wdrożenie jest częścią procesu twórczego, a praca z projektantami przygotowanymi w ten sposób do zawodu jest czystą przyjemnością z perspektywy producenta. Koniec z przepaścią w relacji projektant-producent! Od dziś rozmawiamy tym samym językiem – deklaruje Tomek Rygalik. - W PG13 bierzemy na siebie pełną odpowiedzialność za efekt końcowy. Właśnie tak tworzymy nasz design. W rzeczy samej.
PG13: Gosia Lipińska, Paulina Lis, Aleksandara Mirecka, Franziska Muller, Marta Niemywska, Przemek Ostaszewski, Dorota Pakula vel Rutka, Robert Pludra, Marta Szafraniec, Aleksandra Szymańska, Łukasz Wysoczyński – studenci Wydziału Wzornictwa Przemysłowego ASP w Warszawie.
Wystawę można oglądać na Zamku Cieszyn w Klubokawiarni Presso w godzinach otwarcia.


